Jerzy Gurawski przeszedł do historii Poznania jako architekt Moraska. Lwowianin, do Poznania trafił przypadkiem. W 1974 roku z Marianem Fikusem wygrał konkurs na zabudowę Moraska, a ówczesny architekt wojewódzki Jerzy Buszkiewicz obiecał im, że jeżeli przeniosą się do stolicy Wielkopolski, dostaną mieszkania i studio. I słowa dotrzymał. Gurawski pracował wtedy w Opolu, gdzie z reżyserem i pedagogiem Jerzym Grotowskim robił teatr eksperymentalny. Od początku lat 60. XX wieku dla Teatru 13 Rzędów (później Teatr Laboratorium) projektował przestrzeń sceny i widowni do wystawianych tam sztuk, m.in. Siakuntali (dyplom na Politechnice Krakowskiej), Dziadów Mickiewicza, Kordiana Słowackiego czy Akropolis Wyspiańskiego.
Kiedy przyjechał do Poznania, był już autorem kilkunastu realizacji architektonicznych w polskich miastach, a także laureatem wielu nagród w branżowych konkursach. I szła za nim sława bliskiego współpracownika legendarnego Grotowskiego. W konkursie na „socjalistyczne miasteczko akademickie” na Morasku zaproponowali z Fikusem niską, segmentową zabudowę zatopioną w zieleni z możliwością sukcesywnej rozbudowy, czyli dokładania kolejnych segmentów do gotowych obiektów. Budowa Wydziału Fizyki, pierwszego kompleksu na Morasku i jedynego powstałego według koncepcji z 1974 roku, ruszyła dopiero w 1984 roku i trwała kilkanaście lat. Marzenia architekta o kampusie ze szkła i aluminium zweryfikowała szara rzeczywistość. W miejscu ekskluzywnych wówczas materiałów Gurawski zaczął eksperymentować z drewnem, a przede wszystkim z cegłą. Żeby uzyskać spójną całość uniwersyteckiego miasteczka, w kolejnych projektowanych obiektach trzymał się zasady prosto, niech będzie nawet siermiężnie, ale konsekwentnie. Pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku według jego projektów zbudowano na terenie kampusu Morasko siedziby Wydziału Matematyki i Informatyki, Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych oraz halę sportową, z której był bardzo dumny. Zwieńczeniem przygody Gurawskiego z kampusem Morasko był projekt międzyuczelnianego Centrum NanoBioMedycznego UAM. Elewacja budynku to wielki, szklany ekran, który odbija zmieniający się wraz z porami roku krajobraz Moraska.
W 1989 roku Gurawski założył Architektoniczną Pracownię Autorską ARPA i część swojej energii twórczej przeniósł do centrum miasta. W 1990 roku wygrał konkurs na rozbudowę Akademii Muzycznej. Łagodną, opływową elewację oddanego do użytku w 1997 roku budynku obłożył eleganckim piaskowcem i anodowaną blachą. Na elewacji bocznej powtórzył szczyt starego budynku. Kilka lat później przed nowym skrzydłem Akademii stanęła zaprojektowana przez Gurawskiego Aula Nova, szklana sala koncertowa w kształcie walca. Za tę realizację jej twórca otrzymał prestiżową architektoniczną Nagrodę Jana Baptysty Quadro. A potem Gurawski jeszcze raz zmierzył się z zastaną architekturą, tym razem ikonicznym, modernistycznym budynkiem Akademii Wychowania Fizycznego, dziełem Marka Leykama z początku lat 60. XX wieku. I zrobił to po mistrzowsku. Zaprojektowany przez niego budynek dydaktyczny AWF wyglądałby jak bardzo udana, współczesna kopia gmachu Leykama, gdyby nie fantazyjnie umieszczona na jego szczycie dodatkowa, falowana kondygnacja. Elegancja, prostota, umiar.
W 2021 roku otwarto w Poznaniu siedzibę Polskiego Teatru Tańca przy ul. Taczaka zbudowaną według ostatniego projektu tego wybitnego architekta zrealizowanego za jego życia. Zmarł rok później. „Do zobaczenia, Mistrzu", pożegnali go jego przyjaciele i uczniowie. W 2025 roku brzegi Warty spięły Mosty Berdychowskie, zwycięski projekt jego pracowni ARPA. Widać z nich Wstęgę Warty, zaprojektowany przez Gurawskiego i Przemysława Cieślaka piękny apartamentowiec, który przywrócił rzekę miastu.
Danuta Książkiewicz-Bartkowiak