Liczba obiektów w kolekcji: 123

Bohema czy też, jak wolą niektórzy, poznańska cyganeria artystyczna lat 50. cieszyła się życiem, odreagowując traumy II wojny światowej. I trzymała się razem – malarze, dziennikarze, literaci, aktorzy, muzycy od solistów opery i operetki, po instrumentalistów i jazzmenów. Jak grzyby po deszczu powstawały kabarety (Poznańskie Koziołki, Żółtodziób) i czasopisma (tygodnik satyryczny „Kaktus”), prężnie działało zasilane wschodzącymi talentami poznańskie radio (Stanisław Strugarek), a od 1 maja 1957 roku rozpoczęła działalność poznańska telewizja (Bogdan Paluszkiewicz i inni). Nowa muza wzięła swoją kadrę z radia i estrady, bo przecież nikt nie wiedział, jak „robi się” telewizję. Poznańskie   estrady pulsowały wtedy występami jazzmanów (Jerzy Grzewiński, Krzysztof Trzciński – później Komeda, Jerzy Milian, Janusz Hojan), gwiazd operetki (Wanda Jakubowska i Jerzy Golfert, który niebawem miał poślubić pierwszą Miss Wielkopolski 1957, „nieziemską” Urszulę Ziemską), opery (Edward Kmiciewicz i Józef Katin, czyli Don Kichot i Sancho Pansa), znakomitych konferansjerów (Bogdan Paluszkiewicz, także Stanisław Strugarek oraz jedyny w swoim rodzaju Schnellzeichner, czyli „szybko rysujący” Henryk Derwich). Na poznańskich scenach występowali Adam Hanuszkiewicz, Zofia Rysiówna, Janina Marisówna, nieco później (już w latach 60. XX w.) Leonard Pietraszak, a reżyserował popularny wśród cyganerii Stanisław Hebanowski. Bywali w Poznaniu i udzielali się zawodowo i towarzysko Jerzy Ofierski, czyli popularny Sołtys Kierdziołek (jego brat pracował w poznańskiej gazecie) i znany z Podwieczorku przy mikrofonie Kazimierz Brusikiewicz (Malinowski). W słynnym lokalu „u Franciszka Dybizbańskiego” przy ul. Kantaka gościli aktorzy (po sąsiedzku były Teatr Polski i Opera), muzycy, dziennikarze, artyści plastycy (Aleksander Krakowski, Zbigniew Kaja, Lech Susicki, Józef Kaliszan i karykaturzysta Tadeusz NOT-Nowicki u boku dziennikarki i pisarki Magdy Strumian), lekarze, tzw. jelenie, czyli przypadkowi sponsorzy wiecznie niedoinwestowanej bohemy, oraz wielu, wielu innych...

Stefania Daniela Cholewczyńska-Derwich

Piękną częścią tej poznańskiej cyganerii była Stefania Daniela Cholewczyńska-Derwich, zwana w rodzinie Daną. Urodziła się w Inowrocławiu w 1929 roku, do Poznania przyjechała po maturze w 1950 roku na studia malarskie w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych (dzisiaj Uniwersytet Artystyczny). Tutaj poznała swojego przyszłego męża Henryka Derwicha (1921–1983) już w czasie studiów graficznych „kolaborującego” z poznańską prasą jako rysownik. Ślub wzięli 5 maja 1956 roku. I choć to Derwich ze swoim charakterystycznym humorem rysunkowym przeszedł do historii nie tylko Poznania, także Stefania Daniela miała znaczący wkład w kulturę stolicy Wielkopolski jako projektantka oryginalnych mebli, instruktorka zajęć plastycznych dla dzieci, autorka dekoracji dla poznańskich kabaretów, ilustracji do „Kaktusa” oraz licznych akwarel i obrazów olejnych prezentowanych na kilkunastu wystawach indywidualnych  i zbiorowych. Miała jeszcze jedną wielką pasję – tworzyła prywatne archiwum. Zbierała i skrupulatnie opisywała zdjęcia i wycinki prasowe dotyczące nie tylko jej życia prywatnego, ale także życia i działalności przyjaciół i znajomych, wśród których było wiele postaci znaczących dla kultury Poznania.

W swoim ukochanym mieście z wyboru, Poznaniu, mieszkała do śmierci w 2016 roku. Mimo niewątpliwych talentów i zdolności pozostawała w cieniu męża i jego legendy, którą zresztą sama współtworzyła. Publikując wycinek jej prywatnych zbiorów o poznańskiej cyganerii lat 50. XX wieku, chcemy ją z tego cienia wydobyć.

 

Małgorzata Derwich-Pawela, Danuta Bartkowiak